Czy praca w domu to dobry pomysł?

Zastanawiasz się, czy praca w domu to coś dla Ciebie? Poznaj wszystkie plusy i minusy!

PRACA W DOMU

Jako architekt ładnych parę lat pracowałam na etacie w biurze projektowym. Czy deszcz, czy śnieg, wsiadałam do cieplutkiego autobusu, zawsze strategicznie tymi drzwiami, które umożliwiały mi skuteczne zajęcie miejsca siedzącego. Przez 45 minut podróży przeważnie próbowałam czytać książki, ale najczęściej za najbliższym zakrętem już prawie spałam.

Po rocznym urlopie macierzyńskim do pracy już nie wróciłam. Postanowiłam założyć własną działalność gospodarczą i zarabiać miliony z własnej kanapy.

Najpierw jednak zarejestrowałam się w miejscowym Urzędzie Pracy. Po co? Ano po to, żeby uzyskać dotację na start, o czym pisałam tutaj.

Pieniądze z urzędu dostałam. Już na początku uznałam, że nie będę na tym etapie kombinować z własną siedzibą, tylko zacznę biznes w swoich czterech kątach. Po ponad roku funkcjonowania w ten sposób mogę podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na ten temat.

Czy praca w domu to idealne rozwiązanie?

Powiedziałabym: zależy dla kogo. Mogę z całą pewnością stwierdzić, że nie każdy odnajdzie się w tym systemie pracy, ponieważ oprócz wielu plusów home office ma jednak swoje ciemne strony:

 Życie toczy się praktycznie non stop w tym samym otoczeniu.

Znam osoby, które twierdzą, że nie wytrzymałyby tej monotonii. Wstajesz, myjesz się, jesz śniadanie, idziesz 2 metry dalej i już jesteś w pracy. Możesz nawet nie wyskakiwać z piżamy… Dobra, dobra, dla niektórych to może być plus 😉

Codziennie jest to samo, można poczuć się zamkniętym w ciasnej klatce.

 Skoro Twój dom to Twoje biuro, nie jest łatwe wyraźne rozgraniczenie spraw rodzinnych i biznesowych.

Dla mnie jest to chyba najistotniejsza wada pracy w domu. Tak, wiem, że to kwestia organizacji, ustalania priorytetów, rezerwowania czasu tylko dla rodziny – o tym na pewno wkrótce napiszę na fanpage’u. Natomiast dla mnie jest to trudny temat, ponieważ jestem pracoholikiem i najchętniej (!) pracowałabym cały dzień, szczególnie, gdy robię coś pasjonującego. Na etacie nie miałam tego problemu, kończyłam robotę o 16 i wracałam po prostu do domu.

Wiem, że z własną firmą już nie jest tak łatwo. Jestem jednak pewna, że praca poza domem pomogłaby mi lepiej uporządkować harmonogram dnia.

 Dla rodziny taka praca to żadna praca

Mogą pojawić się drwiące komentarze “co Ty właściwie robisz, jak NIBY pracujesz?”. Ja mieszkam wspólnie z teściową, która też przebywa głównie w domu.

I wprawdzie nauczyłam ją, że jak pracuję, to pracuję i nic innego się nie liczy, ale zdarzają się jeszcze dziwne sytuacje. Czasem chce “coś pilnego” ode mnie i przychodzi do mnie z miną kota ze Shreka i tekstem “wiem, że jesteś zajęta, ale…” i tu pojawia się prośba, której ciężko nie spełnić z wiadomych powodów 😉 Ostatnio taką prośbą było zaprojektowanie logo z komentarzem “przecież nie zajmie ci to więcej, jak 15 minut”.

Żeby nie było, czasem po prostu zaprasza mnie na kawę, bo się lubimy. Tutaj już nauczyłam się odmawiać, choć kiedyś chętnie robiłam sobie przerwy na pogaduszki.

 Dla rodziny taka praca to żadna praca cz. 2 – czyli skoro siedzę w domu, to mogę posprzątać i ugotować obiad

Tu z kolei nauczyłam mojego męża, że w godzinach pracy nie gotuję ani nie sprzątam, choćby panował totalny bałagan. Mogę się tym zająć po robocie, ewentualnie jakieś szybkie domowe czynności wykonuję w ramach przerw.

Bywało różnie – obrażanie się, kłótnie, nieporozumienia. Teraz, jeśli naprawdę jest totalny syf w domu, uprzedzam męża telefonicznie, żeby nie przeżył szoku 😉 I proponuję, że po jego powrocie zajmę się tym, a on zajmie się dziećmi.

 Raczej nie zaproszę klienta do domu…

Ta kwestia nie istnieje w przypadku typowego biznesu online, natomiast problematyczna jest wtedy, gdy musimy mieć bezpośredni kontakt z klientem. Na szczęście u mnie w pobliżu mam miłą restaurację, gdzie mogę zorganizować takie spotkanie.

Dlaczego praca w domu to świetny pomysł?

Wiele osób, które spróbowało home office na własnej skórze, znajduje na pewno sporo plusów takiego rozwiązania. Dla każdego istotne będzie co innego.

Ja Wam szybciutko wypunktuję najważniejsze zalety z mojego punktu widzenia:

 Oszczędność czasu

To jest dla mnie nie do przecenienia. Nie tracę czasu na dojazdy (choć aktualnie jeżdżę już samochodem całkiem sprawnie), a co za tym idzie, mogę np. dłużej pospać. Choć akurat planuję wstawać zawsze o 6 i zajmować się rozwojem własnym. Niezależnie od wszystkiego – zaoszczędzony czas mogę przeznaczyć na dodatkowe, ważne dla mnie sprawy.

 Oszczędność pieniędzy

Tu też chyba nie muszę się rozpisywać. Zwyczajnie nie stać mnie na utrzymywanie swojego biura, przynajmniej na tym etapie, na którym teraz jestem. Zaoszczędzone pieniądze mogę wydać na reklamę.

 Najlepsza nauka dobrej organizacji

Aby praca w domu była naprawdę efektywna i nie kolidowała z innymi aspektami codzienności, ważna jest dobra organizacja. Niektórzy mogą być tym faktem przerażeni, ale ja uznaję konieczność nauki zarządzania sobą w czasie jako świetne rozwijanie samego siebie.

Nie jest to łatwe, bywają dni, że nic nie idzie zgodnie z planem, ale widzę sama swoje postępy i bardzo mnie to motywuje do dalszej pracy.

 Elastyczny dzień pracy

Tak, nie chcę wchodzić z rozgrzebanym projektem w czas dla rodziny. Ale mogę tak sobie ustawić obowiązki zawodowe, żeby idealnie komponowały się z pozostałymi czynnościami. Dzięki temu mogę pracować, gdy mój synek ma drzemkę, lub usiąść do komputera jeszcze wieczorem.

 Jedzenie też jest ważne 😉

A po co ja z jedzeniem tutaj wyskakuję?

Jak pracowałam na etacie, to miałam różne koncepcje na przerwy kawowo-jedzeniowe. Albo kupowałam w pobliskim sklepiku drożdżówki i inne badziewia, albo zaopatrywałam się w gotowe kanapki, które serwowali w biurowcu. Miałam też dłuższą fazę na przygotowywanie swojego jedzenia, lecz wiązało się to z siedzeniem w kuchni w późnych godzinach wieczornych, a ja nie lubię niczego pichcić po nocach.

Teraz, gdy mam przerwę, mogę zrobić sobie szybką sałatkę (nawet od razu na drugi dzień) lub nawet ugotować zdrowy i pełnowartościowy ciepły posiłek.

Mam kontrolę nad tym, co i kiedy jem, dzięki czemu mogę spokojnie utrzymywać zbilansowaną dietę.

 

 

Opisałam tylko kilka kluczowych aspektów, z jakimi wiąże się praca w domu. Z pewnością nie będzie to opcja dla każdego, natomiast ma na pewno wiele zalet, które warto wziąć pod uwagę przy początkach zakładaniu własnej firmy.

Jak to działa u mnie? Nie ukrywam, że czasem mam gorsze dni i wtedy najchętniej wyszłabym z domu do biura. Natomiast na moje aktualne potrzeby zawodowe jest to najlepsza opcja i cieszę się, że mam możliwość pracy w domowych warunkach.

A Wy jakie macie doświadczenia?